|

Ogólnie o...
MALTAŃCZYK - biała posągowa figurka jaką widzimy na wystawach, gładkie futerko, śliczny pyszczek udekorowany kokardką. Jest niezaprzeczalnie piękną ozdobą, jednak pod tą uroczą powierzchownością skrywa się wielkie serce i cudowna osobowość.

Typ kanapowca? - dlaczego nie? Ale chętnie dotrzymuje kroku w pieszych wycieczkach i na świeżym powietrzu. Psy te są niesamowicie inteligentne i pojętne. Można by powiedzieć: "w małym ciele duży duch". Maltańczyk był symbolem pozycji społecznej, bogactwa i elegancji dla rzymskich matron i greckich arystokratek za panowania Cesarza Klaudiusza.
Jest to jedna z najstarszych ras świata, znana już w Starożytnym Egipcie, Grecji i Rzymie. Te małe pieski podbiły serca egipskiej arystokracji do tego stopnia, że czyniono starania aby wprowadzić je do panteonów oficjalnych bogów.

Początek mojej historii...
Zaczęło się tak niewinnie. Mieliśmy zamiar naszą pupilkę CHANEL (maltankę), uszczęśliwić macierzyństwem. Kiedy zaczęłam czytać i szukać, wtedy trafiłam na cudowne strony wielu hodowli MALTAŃCZYKÓW ! Po obejrzeniu tych wszystkich przecudownych i niesamowitych pereł, również zapragnęłam mieć takie skarby, stając się... "POŁAWIACZEM PEREŁ".

Prestiż i zaangażowanie...
Obecnie moja hodowla należy do PFK Polska Federacja Kynologiczna. Wszystkie okazy legitymują się niesamowitymi rodowodami z najlepszych hodowli Europejskich, od wspaniałych, światowej klasy hodowców np. z KOREI, MOSKWY i USA oraz Japoni
Jestem osobą, która poświęca się całym sercem w kontakcie z moimi pieskami. Nie ma złości, ani gniewu. Troska o nie, to cudowne hobby i bezwarunkowa miłość. Perełki wynagradzają mi poświęcony im czas, w postaci radości na pyszczkach i szczęściu w ich spojrzeniach.

Tak jak w domu...
Żyją one razem z moją rodziną. Nie są chowane w klatkach, tylko w swoich pokojach. Dość swobodnie poruszają się też po naszym dużym domu i cudownym ogrodzie. Często z nami podróżują i bezproblemowo aklimatyzują się w każdym miejscu. Mają ciągły i osobisty nadzór weterynaryjny oraz serwis fryzjerski. Kochamy je, są członkami naszej rodziny i nieodstępnymi towarzyszami naszych wycieczek. Ich dzieci - małe księżniczki i książęta. To całkiem inny chów w porównaniu z hodowlami, w których, niestety pieski siedzą i rosną w klatkach.
My, stawiamy na miłość i bezpieczeństwo!
Życzę Państwu tyle radości i szczęścia, ile mi one dają. Serdecznie zapraszam ludzi, którzy obdarzą moje dzieciaczki sercem i rodzinną atmosferą. Naprawdę warto!
 |